Gość Napisano 22 Listopad 2019 Zgłoszenie Share Napisano 22 Listopad 2019 2 godziny temu, marboru napisał: Sezon rowerowy się powoli kończy... ...niebawem narciarski 🙂 Tym czasem do poczytania sobie kupiłem: Nasz chłop z Žiliny . Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
cyniczny Napisano 22 Listopad 2019 Zgłoszenie Share Napisano 22 Listopad 2019 1 godzinę temu, marboru napisał: Super 👍 zachęciłeś mnie 🙂 Zacznę czytać zaraz po pierwszym śniegu. Koszulka świetna 😍 Dzisiaj zrewidowałem moją biblioteczkę rowerową i okazało się, że mam już sporo pozycji 😲 Książek tyle już w domu, że się półki kończą... No proszę masz jedną z pozycji, którą na swojej liście mam zapisaną jako must read - "Rowerem przez mrozy Jakucji". Podobno świetna. 1 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
marboru Napisano 22 Listopad 2019 Autor Zgłoszenie Share Napisano 22 Listopad 2019 2 minuty temu, cyniczny napisał: No proszę masz jedną z pozycji, którą na swojej liście mam zapisaną jako must read - "Rowerem przez mrozy Jakucji". Podobno świetna. Potwierdzam i polecam! Jazda w -50... Noclegi w takiej temperaturze w namiotach 😱 Ekstremalna podróż po odległej Rosji. 1 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
Bumer Napisano 22 Listopad 2019 Zgłoszenie Share Napisano 22 Listopad 2019 20 minut temu, marboru napisał: Potwierdzam i polecam! Jazda w -50... Noclegi w takiej temperaturze w namiotach 😱 Ekstremalna podróż po odległej Rosji. Nic przyjemnego! W wojsku na poligonie sypiałem w namiocie przy -20 stopniach. Wiem co to zimno, oj wiem. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
WojtekM Napisano 22 Listopad 2019 Zgłoszenie Share Napisano 22 Listopad 2019 Może kontrowersyjne, ale ....... wtedy wszyscy jedli u tego samego kucharza..... Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
marboru Napisano 23 Listopad 2019 Autor Zgłoszenie Share Napisano 23 Listopad 2019 7005 kilometrów tyle mam na liczniku rowerowym w 2019 po dzisiejszej jeździe 👍 Było zimno i wietrznie 🥶🌬 Tyle planowałem na ten rok i udało się osiągnąć cel oraz zdążyć przed zimą i nartami ⛷❄️⛄️ Mój nowy rekord sezonu rowerowego 💪🥇🏆 Dopóki pogoda sprzyja, będzie nadal kręcone 🙂 Pozdro dla wytrwałych rowerzystów! marboru 5 1 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
Gość Napisano 23 Listopad 2019 Zgłoszenie Share Napisano 23 Listopad 2019 2 godziny temu, marboru napisał: 7005 kilometrów tyle mam na liczniku rowerowym w 2019 po dzisiejszej jeździe 👍 Było zimno i wietrznie 🥶🌬 Tyle planowałem na ten rok i udało się osiągnąć cel oraz zdążyć przed zimą i nartami ⛷❄️⛄️ Mój nowy rekord sezonu rowerowego 💪🥇🏆 Dopóki pogoda sprzyja, będzie nadal kręcone 🙂 Pozdro dla wytrwałych rowerzystów! marboru Gratuluję, tylko dlaczego wczesniejsze posty dzięki cenzorowi, stały się, nomen-omen, “pułkownikami” ? Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
Gość Napisano 23 Listopad 2019 Zgłoszenie Share Napisano 23 Listopad 2019 Nie wiem ile stopni było dzisiaj na Mazowszu, ale na mojej trasie wahoodra pokazał średnio 4, max. 5, min. 2, stopy trochę zmarzły, nie powiem. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
jank Napisano 23 Listopad 2019 Zgłoszenie Share Napisano 23 Listopad 2019 23 godziny temu, marboru napisał: Super 👍 zachęciłeś mnie 🙂 Zacznę czytać zaraz po pierwszym śniegu. Koszulka świetna 😍 Dzisiaj zrewidowałem moją biblioteczkę rowerową i okazało się, że mam już sporo pozycji 😲 Książek tyle już w domu, że się półki kończą... W tej biblioteczce brakuje jednej pozycji którą wszystkim uważających się za twardzieli polecam, Jest ona autorstwa naszego rodaka o nazwisku, a jakże Nowak( imienia niestety nie pamiętam), i nasi tytuł rowerem przez Afrykę.Przez Afrykę w latach 30-tych XX wieku w zasadzie bez kasy,bez zaplecza technicznego GPS, bez roweru górskiego bez ...bez można mnożyć bez końca. Przez Afrykę i to jak!!!! z wybrzeża śródziemnomorskiego do Przylądka Dobrej Nadziei. Wystarczy? Jemu nie wystarczyło, więc pojechał z powrotem - inną drogą- na północ do morza Śródziemnego.Jak się czyta tą książkę to człowiek XXI wieku robi się taki tyci tyci porównując swoje "osiągnięcia" z tym co powinno być uznane za niemożliwe. Tak na marginesie Tom Cruise w mission impossible to cienki zawodnik przy naszym NOWAKU. Pozdrawiam i polecam lekturę.Niestety nie mam tej książki bo pożyczyłem ją od koleżanki i dlatego nie wrzucam fotki okłądki 4 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
surfing Napisano 23 Listopad 2019 Zgłoszenie Share Napisano 23 Listopad 2019 38 minut temu, jank napisał: Przez Afrykę w latach 30-tych https://kazimierznowak.pl/ 4 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
MarioJ Napisano 24 Listopad 2019 Zgłoszenie Share Napisano 24 Listopad 2019 Podziwiam Nowaka i jego determinacje, ale warto dodać. Rower w trakcie podróży mu się rozwalił. Rok po powrocie z Afryki zmarł z powodu powikłań po podróżnych. Tak że w dzisiejszych czasach byśmy powiedzieli o takich podróżnikach że źle oceniają siły na zamiary. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
Gość Napisano 24 Listopad 2019 Zgłoszenie Share Napisano 24 Listopad 2019 4 godziny temu, MarioJ napisał: Podziwiam Nowaka i jego determinacje, ale warto dodać. Rower w trakcie podróży mu się rozwalił. Rok po powrocie z Afryki zmarł z powodu powikłań po podróżnych. Tak że w dzisiejszych czasach byśmy powiedzieli o takich podróżnikach że źle oceniają siły na zamiary. Dzisiaj wypady np. W Góry Atlas, robi się profesjonalnie, z ubezpieczeniem I lokalnym przewodnikiem, to sa na prawdę wymagajace single dla doświadczonych amatorów kolarstwa górskiego, kozaczenie w kazdej dyscyplinie konczy sie dokladnie tak samo, jedni mowia, ze to romantyzm, ja twierdzę, że zwykła głupota i chęć zaistnienia za wszelka cenę. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
jank Napisano 24 Listopad 2019 Zgłoszenie Share Napisano 24 Listopad 2019 W obecnych czasach kozaczenie to standart, dla fotki, filmu i chwili słąwy lub kasy. Typowym tego przykładem są karawany ciągnące każdego sezonu na Mont Everest. Masz kasę to możesz tam się znaleźć.Ale robienie porównań do tego co było bez małą wiek temu jest nieuprawnione.Natura ludzka jest taka,że człowieka zawsze nosiło i nosi. Bez tego nie byłoby wielkich odkryć wieków XV i XVI ani człowieka na księżycu. Z uwczesnej perspektywy też moglibyśmy to uznać za kozaczenie. Co niektórzy - pamiętając na jakim forum piszemy- mogą za kozaczenie uznawać narciarstwo pozatrasowe zwłaszcza w niezagospodarowanych turystycznie zakątkach gór, a z innych dziedzin życia np samotne rejsy,nurkowanie czy nawet F1.Wracając do Nowaka trzeba pamiętać,że stan wiedzy w tamtym czasie w zakresie chorób których tam można się nabawić i zabezpieczenia przed nimi był mizerny . Myślę,że On sam bardziej spodziewał się śmierci od jakiegoś kłą lub z pragnienia, niż z powodu choroby po powrocie.Piszesz kozaczenie, czyli w moim odbiorze robienie czegoś dla" małojeckiej "słąwy. Czy środki masowego przekazu tamtej epoki taką sławę zapewniały wątpię. Potwierdza to fakt, że Nowakzmarł będąc w niedostatku a o jego wyprawie wiedziała i wie garstka osób. Porównaj sobie tą ilość z ilością osób które np śledziły oraz wiedziały o wyprawach Andrzeja Bargiela. Konkludując tego co zrobił Nowak moim zdaniem absolutnie nie można nazwać chęcią zaistnienia. Nazwałbym to determinacją w dążeniu do realizacji własnych marzeń. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
Gość Napisano 24 Listopad 2019 Zgłoszenie Share Napisano 24 Listopad 2019 @jank z zagrożeniami podczas wypraw do Afryki, w Europie mieliśmy do czynienia od średniowiecza, jeśli Nowak o nich nie wiedział, to widocznie przybył z innej planety, taka konkluzja mnie naszła. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
Mitek Napisano 26 Listopad 2019 Zgłoszenie Share Napisano 26 Listopad 2019 W dniu 23.11.2019 o 13:56, marboru napisał: 7005 kilometrów tyle mam na liczniku rowerowym w 2019 po dzisiejszej jeździe 👍 Było zimno i wietrznie 🥶🌬 Tyle planowałem na ten rok i udało się osiągnąć cel oraz zdążyć przed zimą i nartami ⛷❄️⛄️ Mój nowy rekord sezonu rowerowego 💪🥇🏆 Dopóki pogoda sprzyja, będzie nadal kręcone 🙂 Pozdro dla wytrwałych rowerzystów! marboru Cześć No i brawo serdeczne. Ja nie mam pojęcia jakie są nakręcenia bo zgubiłem na Rawce Garmina - jak absolutny kretyn. Sezon rowerowy stał się pojęciem nieaktualnym a raczej zmienił swoje znaczenie. W tej chwili jeździ się świetnie, nawet w mieście. Ludzi nie ma, ścieżki puste. Pogoda sprzyja. Byle tylko śnieg nie spadł bo zaczną solić ścieżki i z regularnej jazdy dupa. Pozdrowienia 1 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
cyniczny Napisano 26 Listopad 2019 Zgłoszenie Share Napisano 26 Listopad 2019 3 minuty temu, Mitek napisał: Sezon rowerowy stał się pojęciem nieaktualnym a raczej zmienił swoje znaczenie. Hehe, sezon należy kończyć 31/12 a zaczynać 01/01;-) 4 minuty temu, Mitek napisał: W tej chwili jeździ się świetnie, nawet w mieście. Ludzi nie ma, ścieżki puste. Pogoda sprzyja. Byle tylko śnieg nie spadł bo zaczną solić ścieżki i z regularnej jazdy dupa. Zgadza się, w tej chwili na ścieżkach pusto, jedyne co mnie lekko drażni to teraz mam sporo jazdy po nocy. Rano właściwie cała droga, po południu połowa. Ale ma to też swój urok jak po ciemku jadę ścieżką wzdłuż trasy siekierkowskiej i spotykam jedynie dwóch (ciągle tych samych) rowerzystów na całości trasy. 2 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
cyniczny Napisano 26 Listopad 2019 Zgłoszenie Share Napisano 26 Listopad 2019 W dniu 23.11.2019 o 17:55, Sariensis napisał: Nie wiem ile stopni było dzisiaj na Mazowszu, ale na mojej trasie wahoodra pokazał średnio 4, max. 5, min. 2, stopy trochę zmarzły, nie powiem. Gdy temp. spada poniżej 5 stopni zakładam ochraniacze na buty - mam jakieś najtańsze Authora (bodajże 80 pln kosztowały). Jeździłem w nich do -7 i dają radę. Wcześniej stosowałem patent dwóch skarpetek i folii NRC, ale upierdliwość była spora no i niestety gotowało mi stopy, bo oddychalność zerowa. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
Gość Napisano 26 Listopad 2019 Zgłoszenie Share Napisano 26 Listopad 2019 (edytowane) 15 minut temu, cyniczny napisał: Gdy temp. spada poniżej 5 stopni zakładam ochraniacze na buty - mam jakieś najtańsze Authora (bodajże 80 pln kosztowały). Jeździłem w nich do -7 i dają radę. Wcześniej stosowałem patent dwóch skarpetek i folii NRC, ale upierdliwość była spora no i niestety gotowało mi stopy, bo oddychalność zerowa. Ja mam buty SPD zimowe-ocieplane, ale tak ładnie świeciło, że nie zwróciłem uwagi, że może być tak zimno i pojechał na wiosennie w dodatku bez kurtki i komina, po prostu zonk mnie spotkał i tyle , za to szybciej kręciłem żeby nie marznąć . Edytowane 26 Listopad 2019 przez Gość Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
MichalR Napisano 26 Listopad 2019 Zgłoszenie Share Napisano 26 Listopad 2019 On 11/22/2019 at 9:24 AM, Sariensis said: kiepskie łańcuchy, to akurat problem Shimano, niektórzy nawet twierdzą, że nie ma gorszych łańcuchów od shimanowskich, SRAM faktycznie wymaga dokładnej regulacji, ale jak raz ustawisz to się nie rozregulowuje sam jak ma to miejsce w shimano, generalnie łańcuch to lepiej kupić po 500 km np. KMC, na pewno lepiej będzie pracował, ja zmieniam łańcuchy średnio co 1000 km, ale sa tacy, którzy wymieniają co 500 km, To jest mit. Zeszły sezon przejeździłem na HG95 i wytrzymał 8k ostrej katorgi na maratonach i w górach. Nic się nie zerwało, łańcuch oczywiście po takim przebiegu się rozciągnął ale nie zerwał się nawet przy bardzo dużych przeciążeniach jakie brał na siebie. Tymczasem moi znajomi rwali nie shimanowskie łańcuchy na potęgę i wyginali kasety. W tym sezonie jeżdżę na dwóch HG95, trochę mniej je katowałem, zmiany co mniej więcej 300-500km jak mi się przypomniało ze trzeba zmienić - nic nie przeskakuje, nic się nie rozregulowało, wszystko gra i trąbi. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
Mitek Napisano 26 Listopad 2019 Zgłoszenie Share Napisano 26 Listopad 2019 (edytowane) Godzinę temu, cyniczny napisał: Hehe, sezon należy kończyć 31/12 a zaczynać 01/01;-) Zgadza się, w tej chwili na ścieżkach pusto, jedyne co mnie lekko drażni to teraz mam sporo jazdy po nocy. Rano właściwie cała droga, po południu połowa. Ale ma to też swój urok jak po ciemku jadę ścieżką wzdłuż trasy siekierkowskiej i spotykam jedynie dwóch (ciągle tych samych) rowerzystów na całości trasy. Cześć Rano po ciemku bo nam wypada wyjście gdzieś 6,20 a po południu to ja jeszcze łapię trochę dnia a Ewka nie ma szans. Pamiętając jakie masz przebiegi do i z pracy to chyba też po ciemku cały czas. Jeździłem trochę w weekendy po lesie ale tam znowu kupa ludzi na ścieżkach i szlakach i trzeba uważać, zwłaszcza na czworonogi, no i na liście. Pozdrowienia serdeczne PS W zeszłym roku dokładnie tak jak piszesz. 31.12 przed Sylwestrem i 01.01 po Sylwestrze gdzieś w okolicach Kłodawy byliśmy. Edytowane 26 Listopad 2019 przez Mitek 1 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
Mitek Napisano 26 Listopad 2019 Zgłoszenie Share Napisano 26 Listopad 2019 40 minut temu, Sariensis napisał: Ja mam buty SPD zimowe-ocieplane, ale tak ładnie świeciło, że nie zwróciłem uwagi, że może być tak zimno i pojechał na wiosennie w dodatku bez kurtki i komina, po prostu zonk mnie spotkał i tyle , za to szybciej kręciłem żeby nie marznąć . Cześć Wszystko zależy od indywidualnej tolerancji na zimno. Ewka na dwie pary butów jedne typowo letnie z siatką a drugie niskie ale zabudowane (ale nie zimowe) do tych drugich jak zakłada ochraniacze to ma komfort do -15 tak na dwie godziny. Ja Mam luz bo mam platformy więc wystarczy, że założę adidasy i grubszą skarpetkę i mam spokój. W każdym razie, jedyne co w tej "zimowej" jeździe wkurza to to ubieranie. Pozdrowienia 2 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
WojtekM Napisano 26 Listopad 2019 Zgłoszenie Share Napisano 26 Listopad 2019 Serio chce Wam się zmieniać łańcuch co 500km? Serio!!!???? Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
cyniczny Napisano 26 Listopad 2019 Zgłoszenie Share Napisano 26 Listopad 2019 (edytowane) 6 minut temu, Mitek napisał: Cześć Rano po ciemku bo nam wypada wyjście gdzieś 6,20 a po południu to ja jeszcze łapię trochę dnia a Ewka nie ma szans. Pamiętając jakie masz przebiegi do i z pracy to chyba też po ciemku cały czas. Jeździłem trochę weekendy po lesie ale tak znowu kupa ludzi na ścieżkach i szlakach i trzeba uważać, zwłaszcza na czworonogi, no i na liście. Pozdrowienia serdeczne Po południu łapie trochę dnia, bo wychodzę z fabryki o 15:00. I mam bardzo podobne odczucia co do weekendów w lesie. W zeszły pojechałem moim ogrem na moją standardową pętelkę czyli Piaseczno - las kabacki - Konstancin - lasy chojnowskie - Piaseczno. No i to, że na Kabatach było dużo ludzi to w sumie nic dziwnego, ale lasy chojnowskie jeszcze kilka lat temu z reguły były puste, teraz sporo ludzi się przewija na większości ścieżek. Ale nie mam im tego za złe, bo w sumie mają takie samo prawo do tych lasów jak ja :-) Edytowane 26 Listopad 2019 przez cyniczny 1 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
Mitek Napisano 26 Listopad 2019 Zgłoszenie Share Napisano 26 Listopad 2019 Teraz, WojtekM napisał: Serio chce Wam się zmieniać łańcuch co 500km? Serio!!!???? Cześć Nie nie nie wygłupiaj się. To musiałbym w tym roku zmienić chyba ze dwadzieścia. Ja tam jeżdżę do momentu aż chodzi. Pozdrowienia Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
cyniczny Napisano 26 Listopad 2019 Zgłoszenie Share Napisano 26 Listopad 2019 3 minuty temu, Mitek napisał: W każdym razie, jedyne co w tej "zimowej" jeździe wkurza to to ubieranie. Hehe i znowu w punkt:-) Ech latem to ino spodenki i koszulka, a teraz: długie spodnie, jedna warstwa, druga warstwa, kurtka, jeden komin na szyję, drugi jako czapka, ochraniacze na buty, rękawiczki. Połowę z tego ubieram w garażu, bo w domu byłbym od razu ugotowany:-D 1 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.
Uwaga: Twój wpis zanim będzie widoczny, będzie wymagał zatwierdzenia moderatora.